Fotograf ślubny Jasło, Krosno, Rzeszów, Kraków. Naturalny reportaż bez kiczu

Przesiadka na FB

Chciałbym z tego miejsca zakomunikować, iż z powodu braku czasu i coraz większej ilości realizowanych ślubów przesiadłem się ze zdjęciami na Facebooka. Tak więc jeśli chcecie być na bieżąco (na tyle na ile sam będę nadążał z aktualizacją:P) zapraszam do 'polubienia' mojej strony na FB.

A oto adres: http://www.facebook.com/Michal.Szopa.Fotografia

Zapraszam

Plenerek fotomuszek :) - sesje ślubne w Krakowie i Jaśle

Fotograf ślubny Jasło Krosno Rzeszów KrakówA oto i plenerek z ostatniego ślubu...
Plenerek wymagający... a jak, bo chcieli więcej i więcej... ale po długiej znajomości  mogli sobie na to pozwolić :D Najpierw kilka godzin sesji plenerowej w Krakowie - Prokocim i wagony jeżdżące bez lokomotyw... sic! :) później krótka sesja na Podgórzu, bo zaczynało się robić ciemno.
Tydzień później przyszedł czas na uzupełnienie sesji w Jaśle... i Bieczu. Chociaż początkowo się na to nie zapowiadało... udało się nam zrobić kilka zdjęć z których (mimo wysokiego stopnia samokrytycyzmu) jestem zadowolony. Najważniejsze jednak, że zadowolona była para młoda :P. Pozdrawiam Muszki :) - szopcias

Fotomuszki - reportaż ślubny Agnieszki i 'Bzyka'

Fotograf Jasło Krosno Rzeszów KrakówCo jak co ale takiego wesela mógłbym spokojnie życzyć każdemu. Dzień szalony od początku... i chyba pierwszy fotografowany przeze mnie ślub, który praktycznie na bieżąco był komentowany na facebooku :) normalnie szacun :P Oczywiście jak to zwykle bywa nie obeszło się bez drobnych kłopotów - samochód się spóźniał... Na szczęście do kościoła zdążyliśmy na czas.

Para młoda - szalona :)... co z resztą widać na zdjęciach, didżej też rewelacyjny - więc impreza miała niejako zagwarantowany sukces :) Czerwone tramki co jak co, ale rzadko kiedy zdarzają się na ślubach, no ale na piewszym tańcu można sobie pozwolić na wiele... nawet na mix różnych hitów i motyw z dirty dancing :P

A co jeszcze takiego szczególnego się działo? - zobaczcie sami...

 

Plener Gosi i Ryśka - krakowski Kazimierz i okolice Wawelu

Plener, którego miało nie być - jednakże po tym jak Gosia z Ryśkiem zobaczyli swoje zdjęcia z reportażu ślubnego to nie było się już nad czym zastanawiać :) Od razu zabralismy się za robotę... no może nie od razu, bo trochę czasu nam zajęło znalezienie wspólnego wolnego terminu, ale warto było czekać :) Gdyby tak jeszcze pogodę można było rezerwować z wyprzedzeniem było by już kapitalnie - na całe szczęście deszcz tuż przed sesją ustąpił i dał nam pole do popisu :)

Asia i Piotrek - pierwszy reportaż ślubny w okolicach Skawiny i Krakowa

Przygotowania u Oskara - 17.07.2010 - 9:30! Ehhh - żeby dotrzeć do Krakowa na tą godzinę trzeba było wstać przed 7mą - a przecież szykował się cały dzień na nogach - do 2iej w nocy było jakieś 19 godzin. W Krakowie też nie bez problemów - gdzie zaparkować w okolicach Dietla i Starowiślnej w cieniu podczas ponad trzydziestostopniowego upału (tak to jest jak sie ma spieprzona klime w samochodzie).
Na szczęście główni aktorzy dnia mimo niesprzyjających warunków stanęli na wysykości zadania. Sen panny młodej (na szczęście nie proroczy) - o niezrealizowanej sesji plenerowej - jak już wspomniałem nie spełnił się :P. Chociaż czasu było bardzo mało (1 godzinka) - razem z Irkiem - kamerzystą udało się coś zrealizować.

Gosia i Rysiek, czyli... zawsze warto mieć zapasowego świadka :)

I oto jest kolejny reportaż ślubny z rodzinnych stron - tym razem Jasło-Brzostek. Gosia i Rysiek znaleźli mnie (o dziwo) przez internet - chociaż moja strona dopiero co zaczęła być pozycjonowana przez agencje interaktywną. Młodzi od początku wiedzieli czego chcą, stąd szybko udało nam się ustalić wspólne oczekiwania. 

Sam reportaż trwał na dobrą sprawę cały dzień - od 9:00 do 2-ej w nocy - full service - od przygotowań do oczepin, ale to właśnie dzięki temu cały album układa się w historię tego dnia. Nie było w planie jedynie plenetu, bo był już wcześniej zarezerwowany w Krakowie.

Subskrybuje zawartość